środa, 25 lutego 2015
Smutne myśli :(
Ostatnio, któregoś dnia miałałam strasznego doła, sama nie wiem czemu, ale zaczęłam myśleć o tym co by było gdyby moja babcia umarła. Wiem, że nie powinnam o tym myśleć, ale tak jakoś wyszło. Bardzo kocham moją babcie, jest najukochańszą osobą jaką znam. Z nią jedyną w mojej rodzinie mogę porozmawiać o wszystkim, powierzyć jej móje tajemnice i nikomu ona o tym nie powie. Babcia jako jedyna osoba z rodziny wie o Patryku. Po prostu ją uwielbiam! Lubię siedzieć u niej, rozmawiać z nią, słuchać jak opowiada o dziadku, nawet lubię się z nią kłócić. Moja relacja z babcią jest naprawdę wyjątkowa. Utrata jej byłaby najboleśniejszą rzeczą na świecie... Jest dla mnie bardzo ważna. Po prostu kocham ją... Nigdy nie chce jej stracić...
Zakochana po uszy
Napewno pamiętacie Patryka, bo pisałam o nim w kilku postach. Nie będę wam opowiadać tego wszystkiego co działo się między mną, a Patrykiem, bo jest tego za dużo, opowiem wam jedynie najważniejsze rzeczy z ostatniego czasu. No więc wróciłam do Patryka, ale na początku wcale nie czułam do niego tego samego co kiedyś, moje uczucia do niego zmieniło jedno wydarzenie, przez które teraz on jest jedyna myślą w mojej głowie. Mianowicie chyba dwa tygodnie lub tydzień temu (nie pamiętam dokładnie, bo ostatnio wszystkie dni mi się zlewają) misiek trafił do szpitala, okropnie się o niego martwiłam w szkole na każdej lekcji, przerwie byłam bliska płaczu, bo ostatniego dnia po poinformowaniu mnie, że jest w szpitalu nie napisał już nic. W głowie miałam same najgorsze scenariusze, cholernie się o niego bałam, Natalia mnie pocieszała, ale to nic nie pomagało. Tego dnia zrozumiałam, że go kocham ponad życie. Może dziwnie to brzmi gdy mówi to czternastolatka, ale taka jest prawda. Po szkole wkońcu do mnie napisał byłam już o wiele spokojniejsza, ale następne dni wcale nie przyniosły mi spokoju. W sobotę pojechałam do dziadków na noc, strasznie chciałam popisać z Patrykiem brakowało mi go, a on mi nie odpisywał, smutno mi było. W niedziele wkońcu napisałam powiedział, że nie mógł wczoraj rozmawiać, a ja mu powiedziałam wszystko co leżało mi na sercu, zaczełam płakać podczas tej rozmowy, misiek powiedział, że postara się przyjechać do mnie w wakacje. Od tamtego dnia zaczęłam odliczać dni do wakacji. Nie mogę się ich doczekać. Wtedy myślałam, że wszystko między nami będzie już dobrze, ale przecież nie ma związku bez kłótni. No i się wczoraj pokłóciliśmy tak na walentynki :( . Nawet już sama nwm o co była ta kłótnia. Tęsknię za nim, cholernie mi go brakuje chce go przytulić i nigdy nie puścić, chce żeby był cały czas koło mnie. Kocham go, kocham ponad życie i granice logiki
---------------------------------------------------------------------
Miałam ten post wstawić 13 lutrgo, ale miałam małe problemy techniczne. Więc przepraszam i zapraszam na powrót mojego bloga ;)
---------------------------------------------------------------------
Miałam ten post wstawić 13 lutrgo, ale miałam małe problemy techniczne. Więc przepraszam i zapraszam na powrót mojego bloga ;)
sobota, 14 lutego 2015
Powrót ;)
Hej kochani, postanowiłam wznowić pisanie tego bloga po namowie kilku osób. Postaram się umieszczać tu też ciekawsze posty niż tylko wydarzenia z mojego życia. W najbliższym czasie dodam obiecany post o przyjaźni i jeden aktualny z mojego życia. Mam nadzieję, że więcej osób będzie to czytać i komentować.
Z góry wszystkim dziękuję :*
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)