środa, 11 marca 2015
Beztalencie
Odkad tylko pamietam zawsze przyjaznilam sie z ludzmi, ktorzy posiadali jakis talent, nigdy specjalnie sie z nimi nie zaprzyjaznialam to bylo takie przypadkowe. Takimi osobami na przyklad sa moje przyjaciolki: Weronika slicznie spiewa i rysuje, Natalia spiewa, tanczy i jest uzdolniona aktorsko, a moj chlopak swietnie gra w pilke nozna. Takie beztalencie jak ja czasem nie czuje sie zbyt dobrze wsrod ludzi utalentowanych. Pewnie tak jak kazdy chcialabym byc w czyms dobra, ale nic mi nie wychodzi. Kilka lat temu chodzilam na zajecia plastyczne, a potem na zajecia taneczne niestety z kazdych musialam zrezygnowac ze wzgledu na szkole. Takze jakis czas temu dostalam na swieta gitare, na ktorej zawsze bardzo chcialam sie nauczyc grac, ale tu tez pojawil sie problem nie miaalam gdzie sie tego uczyc. Prubowalam sie tego uczyc sama, no ale nie oszukujmy sie nie mozna zaczac sie uczyc grac na gitarze bez znajomosci podstaw. Do tej pory moja gitara stoi w kacie pokoju i czeka az moze znowu zaczne sie uczyc gry na niej. Nadal chialabym sie nauczyc grac na gitarze i tanczyc. Myslalam ostatnio, zeby zapisac sie na hip hop i zaczac znowu grac na gitarze. Nie wiem co zrobie, ale jezeli tym razem zdecyduje sie na realizacje marzen nie poddam sie tak latwo. Trzymajcie za mnie kciuki i dozobaczenia wkrotce ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz